Archiwa tagu: bieg

Kawaleryjka 2019

2 czerwca 2019 mieliśmy przyjemność organizować strefę rekreacyjną dla dzieci w czasie tegorocznej Kawaleryjki.
Zapraszamy na fotorelacje z tego wydarzenia, gdzie m. in. strzelanie z łuku i biegowy tor przeszkód obsługiwany przez AS.

Dziękujemy Organizatorowi za świetną imprezę i naszą wieloletnią współpracę:) Panie Piotrze zrobił Pan kawał dobrej roboty!

Kto znalazł siebie na zdjęciach? Dajcie znać 🙂

foto by Michał Łopatka 2019

Rybnicki Bieg Nocny Halloween 2018

Serdecznie Zapraszamy Wszystkich śmiałków do wzięcia udziału w imprezie biegowej – Rybnicki Bieg Nocny Halloween 2018, która odbędzie się w dniu 27 października o godz. 20 00.

 

ZAPISY ELEKTRONICZNE ZAKOŃCZONE – W DNIU ZAWODÓW BĘDZIE MOŻLIWOŚĆ ZAPISANIA SIĘ, JEDNAK TYLKO DLA PIERWSZYCH 15 OS.

Będzie nam bardzo miło jeśli spędzicie ten sobotni wieczór z nami. Przygotowaliśmy dla Was trasę o długości 5 km – można wybrać sobie dystans (5km lub 10km), na miejscu ognisko,  gorące napoje i  niezawodny elektroniczny pomiar czasu.Trasa urozmaicona – szuter, ścieżki leśne, trawiaste, pokryte liśćmi. Ze względu na fakt, iż startujecie po 20.00 – każdego uczestnika obowiązuje latarka osobista – czołówka. Obserwujcie wydarzenie na naszym profilu Facebooka – tam będziemy umieszczać wszystkie newsy i dodatkowe informacje.

Zapraszamy!!!

 

 

ZAPISY DO DNIA 15  PAŹDZIERNIKA 2018

 

Rybnicki Bieg Nocny Halloween 2017

Serdecznie Zapraszamy Wszystkich śmiałków do udziału w imprezie biegowej – Rybnicki Bieg Nocny Halloween 2017, która odbędzie się w dniu 28 października o godz. 20 00.

W poprzednich latach biegaliście w promykach słońca – tym razem wprowadzamy klimat – będzie ciemno i strasznie 😉

Będzie nam bardzo miło jeśli spędzicie ten sobotni wieczór z nami. Przygotowaliśmy dla Was trasę o długości 5 km – można wybrać sobie dystans (5km lub 10km), na miejscu ognisko z kiełbaskami, gorące napoje i  niezawodny elektroniczny pomiar czasu.

Trasa urozmaicona – szuter, ścieżki leśne, trawiaste, pokryte liśćmi. W późniejszym terminie udostępnimy ją na naszej stronie. Ze względu na fakt, iż startujecie po 20.00 – każdego uczestnika obowiązuje latarka osobista – czołówka. Obserwujcie wydarzenie na naszym profilu Facebooka – tam będziemy umieszczać wszystkie newsy i dodatkowe informacje.

Zapraszamy!!!

 

ZAPISY ZAKOŃCZONE – SPRAWDŹ STATUS SWOJEGO ZGŁOSZENIA – KLIKNIJ TUTAJ!

MOŻNA JESZCZE SIĘ ZAPISAĆ W DNIU ZAWODÓW!

 

 

 

Z biegu…czyli krótka relacja z III Nocnego Biegu z Gwiazdami

Czas od ostatnich zawodów biegowych w Rybniku, upłynął tak szybko, że nawet nie zdążyły nas przestać boleć nogi!

Wygląda to tak, że po imprezowym tygodniu, nagle nadchodzi sobotni wieczór i trzeba pojechać do pobliskiego Wodzisławia i wziąć udział w III Nocnym Biegu z Gwiazdami! Dramat! A gdzie ostre treningi, gdzie przygotowania? No tak, imprezki są, wiadomo, ważniejsze! Aaaa tam! w końcu to “tylko” pięć kilometrów, helooooł!

Tak więc “super przygotowani”, ale zdeterminowani stawiamy się w Parku Trzy Wzgórza w poszerzonym składzie prócz Basi, Arka i Cicika, są z nami Michał i Piotrek

Bardzo się cieszymy, że nasz team się powiększa, oby tak dalej!

Patrzę, ludzi dość sporo, wszyscy pięknie ubrani w odblaskowe fatałaszki, prężą swe wysportowane sylwetki, rozgrzewają się, wyglądają jak z filmów o mistrzach świata…

Faaak!- myślę- tym razem będzie siara!

Na starcie tłoczno, jak w kolejce po laczki z Lidla!

Wystrzał! biegniemy!

Na początek stromo pod górę! Pobudzony wspominał coś o tym, że jest szpetnie i są górki. Z początku taka górka to lajcik! Nie pytajcie jakimi słowami obrażałem matkę tej górki na drugim okrążeniu!

W trakcie biegu dwa razy myślałem, że umrę, ale jak to piszę, znaczy że przeżyłem!

Na mecie okazało się, że każdy z ekipy poprawił swoją życiówkę! Poszło nam zaskakująco dobrze, choć przed biegiem marudziliśmy, żeby tylko przebiec!

Jestem bardzo zadowolony i dumny z całej ekipy! Pozdrawiam wszystkich naszych fanów z całego świata! (kurde, po biegu mieliśmy jedne piwo 0,33 na 6 osób! no DRAMAT!)

Cicik

 

Nasza Sztafeta 3×3 – relacja z udziału w VIII Rybnickim Półmaratonie Księżycowym

“3×3” czyli wszystko na temat naszej pierwszej wspólnej sztafety, która pomykała ulicami Rybnika podczas imprezy biegowej –  VIII Rybnickiego Półmaratonu Księżycowego, który odbył się w dniach 24/25 czerwiec 2017 r.

foto by Magda

Nasz 3 osobowy skład uformował się podczas cotygodniowych wspólnych treningów w ramach naszego projektu – Aktywna Niedziela.

Charakterystyka zawodników: Basia – początki biegania w ubiegłym roku, miłośniczka dystansów do 5 km, jednak na naszą prośbę podjęła się wspólnego wyzwania pokonania jednej pętli.

Artur – początki przygody z bieganiem, bardzo ambitny i dobrze rokujący – przy obecnych postępach w przyszłym roku być może już sam przebiegnie cały dystans.

Arek – autor tekstu, drugi raz podjąłem wyzwanie w tej imprezie  i jednocześnie poprowadziłem naszą sztafetę jako pierwszy uczestnik.

Od samego początku nastawialiśmy się tylko i wyłącznie na ukończenie – wynik jest dla nas nie ważny, choć cieszymy się, że złamaliśmy wspólnie 2 godziny. W każdym razie udało się nam zająć 42 miejsce na 65 ekip. Temperatura tego wieczoru była świetna, pamiętam, iż ubiegłego roku było zdecydowanie cieplej, przez co komfort biegania był kiepski. Jedyne zastrzeżenia jakie można mieć do Organizatora, to brak nagłośnienia dla Pana, który objaśniał zasady udziału w sztafecie oraz zdecydowanie za ciężka “pałka” do przekazywania kolejnemu uczestnikowi. Dobrze, że tylko jedne kółko z tą “rurą” trzeba było przebiec. Trasa była dla nas dobrze znana, mieliśmy  okazję wspólnie ją pokonać w ramach treningów – każdy z nas wiedział czego można się spodziewać. Początek – podbieg ulicą Gliwicką jest sporym wyzwaniem dla nie rozgrzanego organizmu, wdziałem kilka osób, które przesadziły z tempem i musiały przejść do marszu. Ja na całe szczęście wychowałem się w tej okolicy więc ta górka jest mi b.dobrze znana. Potem było już całkiem dobrze – osobiście trzymałem się balonika z napisem 1:49, jednak po 5 km postanowiłem, że czas ruszyć naprzód, bo następny czeka na pałeczkę (Basia). Po przekazaniu pałeczki uwolniłem się od tej “rury” pcv i postanowiłem, że utrzymam tempo 5:00, żeby dotrzeć do mety w planowanym zakresie czasu. Na podbiegu bardzo się zdziwiłem – za moimi plecami “leci” moja małżonka Barbara – w emocjach dotrzymywała mi kroku, po mojej namowie zwolniła do swojego tempa. Basia opowiadała o swoich “przygodach” otóż każdy z nas posiadał imienną koszulkę. Nasz wspólny trening łączył marsz z bieganiem. Ustaliśmy, iż Basia będzie robić przerwę na marsz co 2 km. I tu się zaczyna heca  – gdyż niektórzy uczestnicy – widzący maszerującą Basię – namawiali ją do biegu i namawiali żeby się nie poddawała. Jeden z nich nawet ją złapał pod rękę  i próbował pomóc jej ruszyć…a inni krzyczeli Basia dasz radę…biegnij! , jeszcze trochę!. Oczywiście nasza dzielna uczestniczka szczęśliwie i planowo przekazała pałeczkę ostatniemu z nas, czyli Arturowi.

foto by Magda

Z relacji Artura – obyło się bez przygód, choć widać było, że nasz sympatyczny kolega jest bardzo podekscytowany swoim udziałem i oczywiście pobił swój czas na tej trasie. Moja przygoda zakończyła się ostatecznie po 1 godz. i 44 min. Ostatnie dwa kilometry jeszcze przyspieszyłem i choć byłem już zmęczony, to bardzo mnie cieszyło, że udało się zrealizować  swoje założenie i tym samym uzyskać najlepszy swój czas na dystansie półmaratonu. Zapomniałem napisać o naszym prywatnym punkcie wodnym “Fokus”, który obstawiała Magda i Bartek – spisali się na medal. Uważam, że latem powinno być więcej punktów “wodnych” niż tylko 2 oferowane przez organizatora. Składam gratulację mojej siostrze, która się nigdy nie poddaje i jako solistka – ukończyła ten półmaraton już drugi raz.

Dziękuje Wszystkim o których tu  nie napisałem, a którzy byli z nami tego dnia osobiście, bądź mentalnie nas wspierali.

Wkrótce zapraszamy do naszej Galerii!!!

Arko